Jeżeli oczekujesz świeżego spojrzenia na materiał, który przed ponad czterdziestu laty nagrywany był w surowych warunkach, ten album powinien przypaść Ci do gustu..
Francuski zespół Verdun i ich najnowsze dziecko, niespełna czterdziestominutowy album Abyssal Womb , to jedna z tych premier, na którą trafia się zupełnie przez przypadek...
Mørketid wzięło mnie z zaskoczenia, udowadniając, że starzy wyjadacze mogą nagrać album, który równie dobrze dałoby się datować nie na rok 2026, lecz 1996...
W porównaniu do dokonań grupy z Heike na wokalu, tutaj zaczynam się zastanawiać, czy ten dosłowny krok wstecz nie spowodował też zaciągnięcia artystycznego hamulca...
Za każdym razem, gdy włączam sobie niezobowiązująco tę płytę po chwili łapię się na tym, że już jestem w podróży - spokojnej, rozmarzonej, sporadycznie wyboistej, ale ciągle pięknej...
Nie ma tu przesady i zbędnego patosu. Nie ma tu też udawania czegoś, czym się nie jest. Jest solidna dawka agresji, która w pewnym sensie wystarcza, aczkolwiek wydaje się być kontrolowana...