AngielskiPolski
Koszyk 0
Twój koszyk jest pusty...
Strona główna » Blog » Recenzje » ZYKLON - "Disintagrate" (2026)
  • sauron

Prześlij nam swój adres e-mail, a my powiadomimy Cię o nowych produktach, najlepszych cenach, promocjach i wyprzedażach.

 
  • Ilość produktów: 395
  • Ilość kategorii: 33
  • Ilość promocji: 38
  • Ilość nowości: 28
  • Aktualnie klientów na stronie: 3
  • Sklep odwiedziło: 1292691 klientów
  • Sklep działa od: 09-01-2015

ZYKLON - "Disintagrate" (2026)

Autor: Łukasz Sarnacki Data dodania: 29-07-2026 Wyświetleń: 163
alt

ZYKLON - "Disintegrate" (2006)
Candlelight Records

20 lat temu (z delikatną nawiązką) ukazał się  jak dotąd ostatni album norweskiego ZYKLON. Jak wypada po dwóch dekadach od premiery? Sprawdzam. 

Miałem autentycznego pie*dolca na punkcie dwóch pierwszych płyt ZYKLON. W czasie, kiedy się ukazywały byłem nimi po prostu oczarowany na zabój i znam je na pamięć. Dlaczego więc trzeci album „Disintegrate” poznałem 20 lat po jego premierze? Spróbuję to Państwu (i sobie samemu) jakoś uporządkować. 

„Disintegrate” ukazał się w 2006 roku. W czasach rozkwitającego piractwa i zalewu Mp3. To był mój moment zwrotny - z jednej strony obraziłem się na pirackie pliki i przestałem je ściągać stając murem za muzyką w oficjalnych wersjach fizycznych. Z drugiej natomiast byłem zbyt biednym studentem, aby móc sobie pozwolić na zakup wszystkich interesujących mnie płyt. Lata mijały, a ja ten trzeci album ZYKLON zwyczajnie zepchnąłem w zapomnienie. Do tego dochodziła wkradająca się w moje gusta muzyczne fascynacja sleaze metalem kłaniającym się w pas latom 80-tym i kompletnie zbzikowałem na punkcie zespołów HARDCORE SUPERSTAR czy CRASHDIET. Nietypowy zbieg okoliczności sprawił, że wreszcie, po 20 latach, nadszedł czas, aby tę absurdalną zaległość nadrobić. 

„Disintegrate” to kontynuacja estetyki znanej z albumu „Aeon” - kompozycyjnie i brzmieniowo. Jest, więc to death metal niemal do cna pozbawiony elementów black metalowych, których wyraźne wpływy pobrzmiewały na doskonałym debiucie „World Ov Worms” z 2001 roku. Znacznie mniej też tu elektroniki i elementów industrialnych. Z całej oferty tego zespołu jedynka miała najbardziej odjechany charakter, była dzika, nieokrzesana, bardzo niepokojąca i rzucała się słuchaczom do gardła. Od drugiej płyty „Aeon” (2003) zespół wszedł w bardziej czytelny death metal, mimo że wciąż brutalny i unikający rozmiękczaczy, to jednak taki nieco bardziej powiedziałbym „ułożony”. ZYKLON, choć mocno odnosi się do rozwiązań typowych dla death metalowej konwencji, potrafi sprytnie przemycać elementy zaskakujące, mocno przełamujące ramy stylistyczne. I to chyba w tym zespole lubię najbardziej. Ale czy „Disintegrate” to album, który utrzymuje poziom dwóch poprzednich? No właśnie…

Płyta zaczyna się fantastycznie, bo „In Hindsight” to cios, który z marszu przywołuje skojarzenia z najlepszymi fragmentami „Aeon” . Tendencja jednak się nie utrzymuje długo i o ile pierwsza część płyty broni się nieźle, tak na wysokości siódmego w kolejności „Underdog” pojawia się po prostu nuda. Kiedy już dochodzi do przesytu tych death metalowych patentów, za którymi w wykonaniu ZYKLON niespecjalnie przepadam, i które na wcześniejszych albumach pojawiały się w znacznie mniejszym stopniu stanowiąc uzupełnienie, a nie główny środek wyrazu, pojawia się „Skinned And Endangered” , który pięknie rozdaje karty na sam koniec i przypomina mi o tym, za co pokochałem ten zespół.

Niestety, „Disintegrate” z całej dyskografii ZYKLON wypada najmniej okazale i nawet nie wiem jak nazwać to, czego mi tu brakuje. Choć jest to ekstremalnie wysoki poziom wykonawczy, to chyba po prostu kompozycyjnie jest tu najsłabiej. Co by jednak nie gadać, był to fantastyczny zespół i szkoda, że nie zostawił nam nic więcej. Z drugiej strony zejście ze sceny z takimi trzema krążkami pozwoliło uniknąć splamienia dyskografii jakimkolwiek gniotem, no bo „Disintegrate” może nie jest wybitną płytą, ale słabą też nie jest. Nie mamy nowych albumów EMPEROR, MYRKSKOG, ODIUM, ani THE WRETCHED END, no to może nowy ZYKLON? To by było coś! 

Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Recenzje

Reklama

Bestsellery

Newsletter

 

Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu