Obudziłem się i zrobiło mi się smutno, że został tylko jeden dzień i znowu trzeba czekać cały rok na kolejną edycję. Piątkowy dzień wykorzystałem do maksimum, więc w sobotę nie mogło być inaczej...
Pochmurny piątek od rana nastrajał na nowoorleańskie klimaty, więc aura w zasadzie akuratna względem tego, co mnie tego dnia interesowało na festiwalu...
Jak to możliwe, że jeszcze, raptem 5 lat wcześniej duet z Oslo zaoferował taką miernotę, a teraz proponuje tak doskonały album ubrany w najbardziej charakterną okładkę tego roku?
Medal za koncert, który zostanie mi w pamięci na dłużej przyznaję BLOOD INCANTATION. Wyróżnienie za całokształt i mega pozytywne wrażenia przyznaję MEGADETH...
Po dwóch entuzjastycznie przyjętych albumach studyjnych apetyt rzeszy (sic!) fanów zespołu został tylko częściowo zaspokojony najnowszym wydawnictwem zatytułowanym Soldatenschicksale...
W stosunku do tej książki miałem bardzo duże obawy. Pamiętam bowiem rozczarowanie, jakie towarzyszyło mi podczas lektury „Violent Evolution. The Story of Kreator”...