AngielskiPolski
Koszyk 0
Twój koszyk jest pusty...
Strona główna » Blog » Recenzje » DOWN – „Down III: Over the Under” (2007/2026)
  • wrzesien

Prześlij nam swój adres e-mail, a my powiadomimy Cię o nowych produktach, najlepszych cenach, promocjach i wyprzedażach.

 
  • Ilość produktów: 395
  • Ilość kategorii: 33
  • Ilość promocji: 38
  • Ilość nowości: 28
  • Aktualnie klientów na stronie: 4
  • Sklep odwiedziło: 1292603 klientów
  • Sklep działa od: 09-01-2015

DOWN – „Down III: Over the Under” (2007/2026)

Autor: Wadim Filiks Data dodania: 26-06-2026 Wyświetleń: 524
alt

DOWN – „Down III: Over the Under” (2007/2026)
Nuclear Blast Records

Gdy w kwietniu zeszłego roku nowoorleańska „supergrupa” DOWN ogłaszała dołączenie do stajni Nuclear Blast oraz nowe wydawnictwo datowane na rok 2026, wszyscy zacieraliśmy ręce przynajmniej na epkę z nowymi dźwiękami. Choć z relacji członków zespołu wynika, że prace w studio mogły już dobiec końca, wciąż nie ma oficjalnych informacji na temat planowanej premiery świeżutkiego materiału. W zamian dostaliśmy za to… remaster trzeciego pełnograja sludge’owego kwintetu. Over the Under z 2007 roku doczekał się tym samym swojego amerykańskiego debiutu na winylu.

Jedni powiedzą, że to kolejny „cash grab” sygnowany przez Phila Anselmo, któremu cześć prasy od ponad dwóch dekad nie jest specjalnie przychylna. Tym bardziej, że oryginalnej produkcji w wykonaniu Warrena Rikera (pracował z Cathedral, Corrosion of Conformity, Crowbar czy Kill Devil Hill) w sumie niczego nie brakowało. Tym razem do świeżego spojrzenia na kwestie techniczne albumu zaproszony został Eric Koondel, mającego doświadczenie pracy nad materiałami Soilwork, Cynic, Malevolent Creation oraz Death.

Oprócz wersji winylowej remaster „trójki” DOWN sprzedawany jest też na CD w jewel case. Co ciekawe, na oficjalnej stronie zespołu można nabyć oryginalne wydanie albumu w schludniejszym digipacku (i to za jedyne 27 zł plus niebotyczne koszty wysyłki ze Stanów i opłaty celne). Sam jestem dumnym posiadaczem tego wydania, a zmianę tektury na plastik uważam za znaczny downgrade.

A muzycznie? Czy płyta wydana niespełna 20 lat temu faktycznie wymagała odświeżenia? Zacznę od tego, że oryginalny godzinny materiał to jeden z moich ulubionych „no-skip” albumów wydanych w XXI wieku. Jest coś magnetycznego w twórczości najważniejszych reprezentantów sceny NOLA, a każdy czerpie tu z własnych doświadczeń, dorzucając innych składników do magicznego kociołka. Over the Under sprawia wrażenie krążka osadzonego mniej na agresji debiutu grupy, a bardziej na eksperymentalnych poszukiwaniach z drugiego krążka, A Bustle in Your Hedgerow ... Z jednej strony w fotel wgniatają typowo południowoamerykańskie riffy numerów Three Suns and One Star , N.O.D. czy In the Thrall of It All . Z drugiej zaś są tu odchylenia w kierunku bluesa, jak w Never Try , a także szczypta psychodeli w His Majesty the Desert , który płynnie przechodzi w jeden z najcięższych momentów albumu – Pillamyd. Zwieńczeniem tych muzycznych poszukiwań jest niedoceniana kompozycja Nothing In Return (Walk Away) , w której wybrzmiewają echa Zeppelinowskiego No Quarter.

Remaster Over the Under z 2026 roku zawiera jeszcze jeden bonus track, a mianowicie Invest In Fear , który był już dostępny na europejskich i japońskich wydaniach płyty z 2007 roku, a tym razem pojawił się również w USA, tyle że zmieścił się jedynie na CD. Niezły kawałek, który jednak sprawia wrażenie odklejonego od konceptu, jaki przyświecał muzykom przy nagrywaniu „trójki”. Bliżej mu do dokonań DOWN z dwóch epek sygnowanych tytułem Down IV.

W swojej pracy za konsoletą Eric Koondel nie odkrył tego albumu na nowo, aczkolwiek udało mu się wydobyć więcej tłustego basowego brzmienia, za które odpowiedzialny jest Rex Brown. Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, a już na pewno bardziej niż ponowne wydanie … And Justice for All z 2018 roku, kiedy to na trzydziestolecie albumu Metallica nie zleciła nowego miksu, nie czyniąc tym samym sprawiedliwości Jasonowi. W przypadku DOWN nie ma tego problemu, bo oto ścieżki jednego z niesłusznie niedocenianych basistów w metalu robią potężną robotę, perfekcyjnie współpracując z genialną perkusją Jimmy’ego Bowera oraz gitarami Kirka Windsteina i Peppera Keenana. Porównując oryginalne wydanie Over the Under z tegorocznym remasterem, najwięcej różnic słychać w Nothing In Return (Walk Away) , gdzie dograne zostały nowe partie gitar w refrenie. Przy pierwszym odsłuchu zabieg ten brzmi zbytecznie, ale już po kilku spinach nabiera więcej sensu.

Dla fanów grupy DOWN – a tych w naszym kraju nie brakuje – remaster Over the Under to pozycja obowiązkowa. Nawet, jeżeli tylko ograniczymy się do porównania wersji cyfrowych. Kwestie związane z ewentualnym skokiem na kasę pozostawię bez komentarza. Pozostaje jedynie odpalić ten krążek jeszcze raz i podążać The Path , by znów znaleźć się Beneath the Tides .

P.S. Może z okazji tego wydawnictwa Panowie z Nowego Orleanu w końcu dołączą parę numerów z „trójki” na stałe do swojej koncertowej setlisty?

 

Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Recenzje

Reklama

Bestsellery

Newsletter

 

ostatnio oglądane produkty
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu