AngielskiPolski
Koszyk 0
Twój koszyk jest pusty...
Strona główna » Blog » Recenzje » DIMMU BORGIR - "The Grand Serpent Rising" (2026)
  • wrzesien

Prześlij nam swój adres e-mail, a my powiadomimy Cię o nowych produktach, najlepszych cenach, promocjach i wyprzedażach.

 
  • Ilość produktów: 395
  • Ilość kategorii: 33
  • Ilość promocji: 38
  • Ilość nowości: 28
  • Aktualnie klientów na stronie: 5
  • Sklep odwiedziło: 1292606 klientów
  • Sklep działa od: 09-01-2015

DIMMU BORGIR - "The Grand Serpent Rising" (2026)

Autor: Fabian Filiks Data dodania: 24-05-2026 Wyświetleń: 944
alt

DIMMU BORGIR - „The Grand Serpent Rising” (2026)
Nuclear Blast Records

Nie będę ukrywał, że oba single promujące nową płytę Norwegów, tj. „Ascent” i „Ulvgjeld & Blodsodel” narobiły mi smaka na ten album. Wydawało mi się, że może tym razem Shagrath & Co. zapuszczą się w kazamaty Mrocznej Twierdzy i odnajdą tam to co zgubili po "Stormblåst" . Ponadto miałem nadzieję, że podobnie jak w przypadku ostatnich nagrań Paradise Lost czy Coroner, Dimmu Borgir wróci (po ośmiu latach „milczenia”) z czymś co wreszcie (znowu?) rzuci nas wszystkich na kolana. Niestety, moim zdaniem, tak się nie stało.

Powierzchownie „The Grand Serpent Rising” ma wszystko co powinna, żeby stać się jedną z bardziej udanych propozycji Dimmu Borgir nagranych w XXI wieku. Przede wszystkim to płyta świetnie wyprodukowane przez Fredrika Nordströma (At the Gates, In Flames). Nordström pracował już z Dimmu Borgir przy całkiem udanej „In Sorte Diaboli”  z 2007 roku. Tym razem na warsztat wziął trzynaście zróżnicowanych aranżacyjnie utworów, które składają się na prawie siedemdziesiąt minut muzyki. To dość odważne posunięcie wydawać tak długi album. Może to oznaka pewności siebie a może po prostu przekonanie, że koncepcyjnie jest to taka ilość dźwięków jak być powinna. Uważam, że niekoniecznie. 

Z jednej strony, w czasach gdy pełniaki trwają ledwie ponad pół godziny tutaj dostajemy podwójną porcję riffów, growli i klawiszy. Aranże są bogate i ciekawe, ale wyraźnie brakuje w nich tej „magii”, którą do zespołu wnosił Galder i… Vortex. Odejście tego drugiego (17 lat temu!) pozostawiło pustkę, której Dimmu Borgir nigdy nie zapełnił. Dwa lata temu Galder zrobił to samo w efekcie pozbawiając zespół dość istotnego i oryginalnego elementu, który stanowił o jego sile. Nie zrozumcie mnie źle, zarówno Sven Atle Kopperud jak i Stian Thoresen to świetni muzycy, ale to tak jakby w Rammstein ostał się tylko Till i Paul. Odbiłoby się to nie tylko na kompozycjach ale i ogólnie na całokształcie. I tu to niestety słychać. Co gorsza, „na wysokości” numeru „Recognizant” zaczyna się robić po prostu nudno. 

To tak jakby ostatnia tercja, po ustalonym wyniku, była czystą kalkulacją. Hokeiści są zmęczeni, więc dograją to jakoś do końca i wszyscy pójdą do domu. Efektem jest, że nawet ostatni numer, "Gjoll” , który mógłby być mocnym finałem „The Grand Serpent Rising” robi tu raczej za usypiacz. Całe to budowanie napięcia wokół tego powrotu gdzieś ulatuje i zostawia słuchacza… No właśnie z czym? Z dwoma mocnymi singlami („ As Seen in the Unseen” – trzeci singiel wydany na premierę płyty wypada na ich tle blado) to na pewno. A co do reszty? To chyba mamy tu do czynienia z „przeciętną”, dostateczną (z plusem?) płytą. Oczywiście nie zmienia to faktu, że wiele zespołów o takiej „przeciętności” może, co najwyżej pomarzyć. Bogactwo aranżacyjne jest tu wyraźne, ale nie służy tu chyba niczemu oprócz budowaniu dekoracji. Brakuje mi tu tego „pierdolnięcia”, które zespół miał jeszcze na „Death Cult Armageddon” (sic!). Mimo wszystko za mało tu agresji i szaleństwa, żeby znów rzucić wszystko i skandować nazwę zespołu. I to główny zarzut wobec tej muzyki. Od takich weteranów jak Kopperud i Thorsen mamy prawo oczekiwać więcej, szczególnie „więcej diabła”. W końcu ten zespół nazywa się „Mroczna Twierdza” z jakiegoś powodu, czyż nie?  
 



 

 

Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Recenzje

Reklama

Bestsellery

Newsletter

 

Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu